Wyjątkowy Sylwester w ośrodku Alpina Sport Muszyna

Regionalne wyroby, tradycyjne alkohole na bazie owoców sezonowych, szacunek do tradycji – to wszystko znalazłem wraz z żoną podczas pobytu w Alpina Sport Muszyna. Na forum imprezy sylwestrowej nie brakuje pochlebnych komentarzy. Dorzucam więc też swoją relację z tej fantastycznej imprezy.

 

Poczęstunek w ludowym stroju

Przed rozpoczęciem zabawy sylwestrowej każdy gość był witany przez gospodarza w stroju ludowym oraz częstowany regionalnymi wyrobami: nalewką, śliwowicą, oscypkami bryndzą oraz tutejszym świeżo pieczonym ciastem. Od razu z żoną poczuliśmy się jak w domu. Potem zdecydowaliśmy się rozpakować w pokoju. Wybraliśmy ten wyższy standard dostępny w ośrodku. Po prostu chcieliśmy mieć lepsze warunki pobytu. Nie było się do czego przyczepić – łazienka była czysta, prysznic działał tak jak trzeba, łóżka były wygodne i pościelone, a pokój posprzątany.

 

Szybki dojazd na Szczawnik

Do ośrodka przyjechaliśmy autobusem, dlatego nie do końca wiedzieliśmy, jak dostaniemy się na najbliższy stok narciarski. Do Szczawnika dowoził nas codziennie bus, który ruszał spod parkingu. Bus kursował co kwadrans, dlatego łatwiej było dostać się na miejsce i wrócić do ośrodka.

 

Liczne atrakcje na miejscu

Z żoną najbardziej przypadła nam do gustu odprężająca kąpiel w saunie. Fajnie było również posiedzieć w kawiarence. Ciekawą sprawą był również domek grillowy, w którym goście mogli popróbować regionalnej kwaśnicy i tradycyjnego bigosu. Świetnym pomysłem, chyba najlepszym podczas pobytu, był kulig z pochodniami, który kończył się wspólnym ogniskiem w góralskim stylu.

 

Świetne wspomnienia z imprezy sylwestrowej

Podczas samej imprezy sylwestrowej mieliśmy do wyboru różne alkohole i pięć ciepłych posiłków. Jeść mogliśmy do woli i ciężko byłoby przejeść te wszystkie pyszności.

Na zabawie było też sporo dzieci, jednak nie przeszkadzały dorosłym, gdyż zajmowała się nim osoba do tego właśnie przygotowana. Tuż przed wybiciem północy wszyscy złożyliśmy sobie życzenia i wyszliśmy na dwór. Zamiast oklepanych fajerwerków puściliśmy do nieba romantyczne lampiony. Bal sylwestrowy był prowadzony przez didżeja, który dostosował muzykę do upodobań gości. Zabawa trwała około do 3 nad ranem.

Drugiego dnia, po solidnym odespaniu, wybraliśmy się z żoną na lodowisko. Po szaleństwach na lodzie poszliśmy ogrzać się do gorącej sauny. Następnego dnia szusowaliśmy na nartach, zapominając o całym bożym świecie i obowiązkach w pracy. Kilka dni później wróciliśmy do domu, naładowani pozytywną energią. Serdecznie polecamy pobyt w ośrodku nie tylko zimą, ale także latem. Alpina Sport organizuje w lecie obozy przygodowe dla dzieciaków i zielone szkoły. Więcej szczegółów w tym temacie można znaleźć na stronie https://www.alpinasport.pl/.