Czy jesteś osobą zdrową psychicznie?

psycholog

„Nie ma ludzi normalnych” – chyba każdy słyszał choć raz to stwierdzenie. Można je rozumieć dwojako. Pierwsze znaczenie dotyczy tego, że nie istnieje jakaś jedna, precyzyjna norma, opisująca człowieka. Jesteśmy różni – i bardzo dobrze, że jesteśmy. A skoro tak, to kto z nas jest normalny, kto jest wzorem, wyznacznikiem lub ideałem? Drugie znaczenie: każdy człowiek jest w jakiś sposób psychicznie upośledzony. Nie ma takich, którzy byliby absolutnie zdrowi, u każdego, jeśli poszukać, to coś się znajdzie.

Ideał zdrowia psychicznego

Kto może pokusić się o miano zdrowego psychicznie? Przypuszczalnie jest to człowiek szczerze i prawdziwie szczęśliwy. Jest zadowolony z siebie, spokojny, zrównoważony. Ma w sobie spore zapasy optymizmu i pozytywnie zapatruje się na swoją przyszłość. Jest też przekonany, że panuje nad swoim życiem i ma je pod kontrolą, nie „dryfuje”, popychany przez innych ludzi i okoliczności. Jest aktywny społecznie i publicznie, nie obawia się innych ludzi, nie wikła się w niepotrzebne konflikty.

Nie wszyscy jednak możemy to o sobie powiedzieć. Wielu z nas cierpi na rozmaite zaburzenia psychiczne, z nerwicami i depresją na czele. Ponadto każdego może spotka jakiś życiowy dramat, który to zdrowie (lub domniemane zdrowie) przekreśli: ktoś bliski umrze, rodzina się rozpadnie, lekarz zdiagnozuje nieuleczalną chorobę, albo nasz „zdrowy człowiek” padnie ofiarą przestępstwa lub ulegnie wypadkowi.

Grunt to wiedzieć, że potrzebna jest pomoc

O szczęściu w nieszczęściu mogą mówić ci, którzy zdają sobie sprawę ze swoich problemów. Wiedzą, że te problemy tkwią w nich samych, że nie są jedynie wynikiem wpływu otoczenia, przeznaczenia czy karmy. Tacy ludzie szukają bowiem pomocy, a kto szuka, ten znajdzie. Najgorzej mają ci (i ich otoczenie), którzy potrzebują fachowej pomocy, ale albo nie zdają sobie z tego sprawy, albo uparcie się przed tym bronią.

Ci pierwsi udadzą się do psychoterapeuty albo do psychiatry. Bywa, że któryś z tych specjalistów zasugeruje wizytę u tego drugiego. Psychiatra ma w swoim arsenale leki, które – właściwie dobrane – mogą przynieść ulgę i poprawę samopoczucia, nawet stosunkowo szybko. Psychoterapia indywidualna to z kolei praca nastawiona na długotrwały efekt, na poznanie samego siebie przez pacjenta i zmianę podejścia do różnych aspektów życia. Leki psychotropowe mają niekiedy skutki uboczne. Psychoterapia też, bo wraz z nią człowiek się zmienia, a na te zmiany reaguje jego otoczenie, w tym najbliższa rodzina. Czasem nie sposób przewidzieć tego, jak zareaguje.

Czasem bywa to dla pacjenta niemałą niespodzianką…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *