Skituring – narciarstwo alternatywne

Albo powrót do korzeni narciarstwa. Bo choć ten sport zrobił się modny w ostatnich latach, znany był już dawno. Pierwsi narciarze skiturowi przemierzali góry na drewnianych deskach przywiązanych do butów. Dziś jedynie ciężko uwierzyć, jak dawali radę przemieszczać się na takim sprzęcie nieraz w skrajnie trudnych warunkach.

I choć mamy już kalendarzową wiosnę, w wyżej położonych terenach górskich wciąż jest biało. Pasjonaci skituringu są zachwyceni. Mimo nieczynnych wyciągów narciarze preferujący podchodzenie w górę zamiast wyjazdu wyciągiem mogą swobodnie przemieszczać się po wyznaczonych trasach w Tatrach lub w Beskidach.

Sport dla każdego?

Sytuacja epidemiologiczna na niektórych pasjonatach białego szaleństwa wymusiła przejście z narciarstwa zjazdowego na skituring. Jak się okazuje, nie jest to jednak sport dla wszystkich. Z pewnością nie przypadnie do gustu osobom ceniącym wygodę – tu nie ma wyciągu, który w kilka minut wywiezie nas na szczyt góry. Tu szczyt trzeba zdobywać samodzielnie, korzystając z przyklejonych do narty fok (specjalnych pasów ze sztucznego tworzywa, dzięki któremu narta podczas podejścia nie ześlizguje się).

Czy zatem warto? Tak! Jeśli cenisz sobie niezależność, kontakt z naturą i przede wszystkim frajdę ze zjazdów poza znakowanymi trasami – skituring cię zachwyci. Jeśli dodatkowo trochę lubisz się zmęczyć – tym bardziej warto.

 

9 thoughts on “Skituring – narciarstwo alternatywne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *